Patrzyły, jak skaczą sobie do duszy
kogut nafaszerowany pewnością siebie
kura mrożona - tylko w odwecie
Lubiły oba
Nie chciały tych walk
Już wtedy były przegrane
Patrzyły, jak spadają
kogut z hukiem i dramatyzmem należnym artyście
kura powoli - chyba od zawsze
Oba zawiodły
Nie miały już dokąd, i do kogo
Już wtedy były stracone
Kolejny kurnik okazał się nie lepszy
A średnie zostało zadziobane
(...) Bądźcie pozdrowieni za waszą twórczość i ekstazę za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego, co być powinno Bądźcie pozdrowieni za wasze wielkie uzdolnienia nigdy nie wykorzystane (...) K.Dąbrowski, Posłanie do nadwrażliwych
poniedziałek, 17 grudnia 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
przepraszam
Przeciwwago dla mojego paraliżu Kontraście dla mojej niemocy Opozycjo dla mojego milczenia Buncie dla mojego niezdecydowania Potrzebowałam C...
-
Zostawił siebie trochę tu i trochę nigdzie Swoje modlitwy na półeczce za ladą obok alkoholi i innych artefaktów Swoją pamięć na para...
-
straciłam węch zyskałam oddech straciłam otoczenie zyskałam szczerą przestrzeń straciłam Dzieci zyskałam Syna bardziej, niż bym mogła straci...
-
Pokaleczona Leżę w nogach Zwinięta w niewiele więcej nad kocyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz